O WSZYSTKIM… i O NICZYM…
środa Styczeń 17th 2018

archiwum

księga gości

    szukaj

    statystyki

    • Wszystkich wizyt: 9225
    • Dzisiaj wizyt: 6
    • Wszystkich komentarzy: 0

    PSY ULICY – O „MAŁYM PALCU”

    Ciemna noc. Zakapturzony chłopak słania się po ulicy. Dość słabo oświetloną przestrzeń przeszywa hip-hopowy bit. Tak uliczna kamera wprowadza nas w fabułę krótkometrażowego filmu pod tytułem „Mały palec” Tomasza Cichonia. Opowieść o trzech nastoletnich warszawskich wyrostkach, trudniących się kradzieżą samochodów, powstała w ramach programu „30 Minut” Studia Munka.

    Po jednej z bardziej udanych akcji chłopcy wieńczą swój sukces w wietnamskiej restauracji. W tym ciekawie zaaranżowanym miejscu (scenografia autorstwa Jędrzeja Kowalskiego), gdzie dzieje się większość obrazu, przyjdzie się nastolatkom zmierzyć z własnym ego.

    Na plan pierwszy wyraźnie wysuwa się niekwestionowany lider grupy – Seweryn grany przez Adama Bobika. Nie jest to co prawda chłopak budzący szacunek, ale z pewnością czuć do niego respekt ze strony pozostałej części grupy. Seweryn lubi ujadać, ale też i chętnie kąsa. To pies ulicy, który przypałętał się tym razem nie na swój teren. Próbuje go co prawda oznaczyć, ale z mizernym skutkiem. Tej nocy straci wszystko… I nie będzie to tylko szacunek ulicy. Lekcję pokory, której zostanie poddany, będzie pamiętać już na całe życie…

    Bardzo istotnym elementem w tym filmie jest muzyka Łukasza Targosza. Sekwencja otwierająca film, naznaczona dźwiękami ulicy, z biegiem akcji poddaje się orientalnym dźwiękom, wraz z postępującą degradacją głównych bohaterów.

    Ciekawe doznania powoduje oświetlenie, którym na potrzeby filmu zajmowało się aż pięć nazwisk, w tym Pawła Galarczyka. Ciepłe barwy wypełniające przestrzeń restauracji, wprowadzają wręcz atmosferę tropikalnych realiów. Z czasem potęguje się napięcie i podnosi ciśnienie, a dodatkowo akcentują to choćby błyszczące czoła bohaterów. W pewnym momencie robi się naprawdę gorąco. Z każdym bowiem kolejnym ujęciem jesteśmy wplątywani w co raz to bardziej zagłębiającą się relację między głównymi bohaterami.

    Warto wspomnieć, że większość aktorów biorących udział w tym przedsięwzięciu, to nie debiutanci. Spotykamy tu między innymi znaną z filmu „Tydzień z życia mężczyzny” Jerzego Stuhra – Annę Samusionek. Adam Bobik, dzięki roli Seweryna, pojawia się już piąty raz na polskim ekranie. Remigiusza Jankowskiego można było ostatnio oglądać w obrazie Andrzeja Wajdy – „Wałęsa. Człowiek nadziei”. Dla Joanny Opozdy, grającej na co dzień w serialach takich jak choćby „M jak miłość” czy „Przyjaciółki”, „Mały palec”, to trzeci film, w którym wystąpiła. Stanisław Hubert gości pierwszy raz na ekranie, a Nam Bui Ngoc, grający Pana Ho, debiutował w 1999 roku u Magdaleny Łazarkiewicz w dramacie „Na koniec świata”.

    Film „Mały palec”, to obraz o zderzeniu się dwóch rożnych kultur. Wyróżniono go pod tym właśnie kątem na Festiwalu Filmu – Malarstwa – Muzyki „Lato z Muzami” w Nowogardzie w 2014 roku. Mi z kolei przypomniał inny film tego typu – „Only God Forgives” („Tylko Bóg wybacza”) Nicolasa Windinga Refina z Ryanem Goslingiem i Kristin Scott Thomas z 2013 roku. Oba mogę z całą stanowczością polecić.

    [moja recenzja z września 2014 roku]

    Komentuj